Szczerze poruszająca, nigdy nie starzejąca się historia umieszczona w marsjańskich dekoracjach. Autor narastająco zwiększa ciśnienie splatając niby nie wiążące się ze sobą wątki różnych nastrojów. To najprawdziwsza, delikatna liryka, która tak pięknie przechodzi od jednego do drugiego nastroju, aż trudno uwierzyć, że tak lekko niemożliwe staje się realne
. Nie upierając się przy niczym Autor stoi z boku toczących się wydarzeń i doprowadza akcję do samego szczytu ani na sekundę nie uwalniając czytelnika od burzy skojarzeń
. Fantastyka znowu styka się z realnością. I już nie wiadomo, czy to jest wojna czy też
.
Leave a comment to the story
|