Jeszcze długo po przeczytaniu będzie działać na czytelnika natrętnie uporczywy obraz opustoszałego świata w "Wakacjach". A może i na zawsze gdzieś tam na skraju podświadomości zostanie zasianie jakieś ziarnko. Prosta i grzeszna myśl "A gdyby tak naprawdę…?" W tym opowiadaniu bohaterowie przekraczają tą granicę i zaczyna się rozwijać cudowny eksperyment myślowy. I znowu tak serdecznie, spokojnie, bez krzyków i patosu Bradbury wraca nam ziemię pod nogami. Opowiadanie wydaje się proste i zrozumiałe jak przypowieść biblijna.
Leave a comment to the story
|